Papież Franciszek nawiązując do słów Psalmu 34: „Biedak zawołał, a Pan go wysłuchał” proponuje kluczem do tekstu uczynić trzy słowa: „wołać”, „odpowiedzieć”, „wyzwolić”. „Stan ubóstwa nie wyraża się mową, lecz staje się krzykiem, który rozdziela niebiosa i dochodzi do Boga”. Dlaczego nie może dosięgnąć naszych uszu? Czy potrafimy słuchać ubogich? Wydaje się, że wiele inicjatyw, dobrych i koniecznych, ukierunkowanych jest bardziej na samozadowolenie niż na prawdziwe wołanie ubogiego. Wydaje się patrzeniem bardziej w lustro niż w oczy ubogich. Maria obmywająca Jezusowi nogi cała skupiona była na Nim, zapomniała o sobie. Jej czyn nie znalazł zrozumienia nie tylko u Judasza… Odpowiedzią Boga jest zawsze interwencja zbawcza. Bóg jest przede wszystkim tym, który ocala. Niekiedy nasze zaangażowanie w pomoc biednym może wydawać się jedynie mało znaczącą kroplą wody na wielkiej pustyni. A jednak każdy najmniejszy nawet gest pomaga ożywić „wrażliwość miłości”. Wszyscy powinniśmy się stać „narzędziami Boga na rzecz wyzwalania i promocji ubogich, tak aby mogli się w pełni włączyć w społeczeństwo”. Nie mamy ich uciszać, jak ludzie z opowieści o Bartymeuszu, ubogim ślepcu siedzącym u bram miasta, ani zachęcać do cierpliwego znoszenia nędzy. Raczej pomóc im przyjść do Jezusa.

01/10/18 ks. Paweł Szpyrka SJ

Biedak zawołał, a Pan go wysłuchał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *